Świąteczny przepych
Mimo że święta trwają trzy dni, oprócz tygodniowych przygotowań, atmosferę można poczuć już co najmniej miesiąc wcześniej. Witryny sklepowe aż roją się od świątecznych dekoracji. Choinki z błyszczącymi ozdobami pojawiają się już w listopadzie.

Można to uznać za chwyt marketingowy, stratedzy handlu bowiem liczą na to, że potencjalni konsumenci wpadną w szał zakupów i rozpoczną poszukiwanie prezentów już kilka miesięcy wcześniej. Wielu z nich jednak na tyle to odstrasza, że tego typu zadania odkładają na ostatni dzień. Często nie są to tylko naklejki dekoracyjne na szybach sklepu, ale też mieniące się w oczach błyskotki, podwieszane anioły czy nawet zaczepiający ludzi św. Mikołaj. Widok tego typu ozdób na dwa miesiące przed tymi uroczystymi dniami wcale nie nastraja na właściwe przeżycie tego okresu. Jednak takie marketingowe akcje najwięcej radości sprawiają dzieciom, które widząc tyle ciekawych rzeczy w hipermarkecie, są w stanie wytrzymać z rodzicami kilka godzin na zakupach. Obroty w handlu w miesiącu grudniu wzrastają przynajmniej dwukrotnie, więc trzeba powiedzieć, że są święta, choć mimowolnie napędzają gospodarkę krajową…